Nowa książka Curtsa Faitha (tego od zółwii) jest zadziwiająca. Człowiek, który dobrze się czuł i sprawnie stosował mechaniczny system inwestowania opisany w "Droga żółwia", teraz przekonuje nas , ze intuicja pozwala zwycięzać na rynkach finansowych. Twierdzi, ze dla doświadczonego gracza, równie ważny jak przemyślany i przetestowany system, jest wpływ dobrze pojętęj intuicji na sukces giełdowy.
Sam, z doświadczeń kilkunastu lat inwestowania na giełdzie mogę powiedzieć , że "coś jest na rzeczy". Czasem przeczuwam ruchy rynku albo zachowanie kursu spółki. Nie jest to nagminne, zdarza się , albo i nie, raz do roku. Ale jednak zdarza się!
Curtis być może ma podobne doświadczenia. Nasz mózg czasem sprawuje się lepiej niz
najpotęzniejszy komputer. Oczywiście nie kazdy mózg. Są takie jednostki, iż nadają się jedynie do kopania rowów lub układania towarów na półkach supermarketu. Jeśli chcemy wyrastać ponad przeciętność, lepiej zarabiać na giełdzie, albo przynajmniej rozumieć dlaczego przegrywamy, niezbędne jest ćwiczenie szarych komórek. Tak jak mięśnie zbudowane na siłowni, mogą nam pomóc pokonać napastnika o zmroku w ciemnym zaułku lub zdobyć seksowną blondynę przy barze w pubie, tak ćwiczone zwoje mózgowe mogą dokonać cudów przy przewidywaniu transakcji giełdowych.
Pozostaje pytanie - czy warto poświęcić czas i wysiłek na trenowanie mózgu i spekulację intuicyjną, czy lepiej trenować mięśnie , aby zaimponować blondynie? Jest demokracja - każdy może wybierać. Zarówno intuicja, jak i instynkt, często kojarzą się nam ze zwierzętami lub ludami pierwotnymi. Kto jednak powiedział, ze "mędrca szkiełko i oko" jest lepsze od przeczuć lub przepowiedni Cyganki?




,,czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko" - tylko czym to się
zakończyło w historii Polski :(
zapraszam : fw20inwest.blogspot.com skomentuj
doskonała lektura skomentuj